Darz Bór,

chociaż nie wiem czy w tym tekście jest to właściwe powitanie, gdyż gra ma z łowiectwem tyle wspólnego co GTA z the SIMS.  Zacznijmy od kilku słów wstępu a później wyrażę swoją opinię. Dlatego zapraszam do lektury.

Informacje ogólne

Cabela’s® Dangerous Hunts 2013 zostało wydane 29 października 2012 roku, przez firmę Activision. Gra została tak jak zawsze wyprodukowana przez firmę CAULDRON*, która odpowiadała za produkcję kilku poprzednich tytułów z serii Cabela’s. Gra wyszła aż na 5 różnych platfrom: PC / X360 / PS3 / Wii / Wii U.

Ciężko jest znaleźć informacje na temat zastosowanych rozwiązań, jednak kilka ogólników można było dostrzec przeglądając menu gry. Firma skorzystała z usług firm trzecich, w tym z oprogramowania firmy Havok, która jest odpowiedzialna za silnik, design, audio oraz fizykę gry.  Firma Phosphor Games LLC. oraz Games Farm s.r.o. – animacje oraz scenki filmowe. Zapewne jest tego więcej, ale zarówno Activision jak i Cauldron nie udostępniają informacji, gdyż kontakt z nimi jest naprawdę ciężki.

Rozgrywka

Mamy do dyspozycji trzy różne tryby rozgrywki:

  • Story Mode – czyli kampania, gdzie wcielamy się w rolę Jacoba, którym gramy przez cały czas. Kampania nie jest zbyt długa, osobiście jej przejście zajęło mi tylko 3,5 godziny ale na pewno można zrobić to szybciej. Kampania ma banalną fabułę – rodzinna tragedia, konflikt braci. Po latach spotykają się w Afryce gdzie starszy brat, który jest słynnym pogromcą zwierząt ludojadów, zaginął podczas wykonywania zlecenia na Czarnego Lwa. Kampania zawiera liczne grywalne retrospekcje i scenki filmowe (uff, można je pominąć).
  • Maneater – rozgrywka jedno/wieloosobowa [max. 2 graczy] (tryb zręcznościowy, arena pojedynkowa, arena kooperacja). Czyli możemy spróbować przejść kampanię wraz z przyjacielem lub wyzwać go na pojedynek i pokazać kto jest królem strzelby!
  • Shooting Galleries – rozgrywka jedno/wieloosobowa [max. 4 graczy] (tryb zręcznościowy). Taki tani badziew, gdzie mamy sam celownik i strzelamy do wszystkiego co się rusza aby osiągnąć jak najwięcej punktów.

Rozgrywka z początku wydaje się ciekawa, jest dość dynamicznie. Jednakże ograniczenia dotyczące poruszania się; sposób wykonywania i przebiegu misji, który jest narzucony z góry…krótko mówiąc skrypty – same skrypty – wszystko jest zaprogramowane i za każdym razem dzieje się tak samo. Dlatego przy którymś przechodzeniu danego poziomu, znamy już wszystkie ruchy zwierząt i możemy wyprzedzić ich działanie…nudne, czyż nie? Dlatego po ok. godzinnej rozgrywce, przyjąłem postawę „coraz bliżej końca gry, coraz bliżej zakończenia”. Fabuła jest tak nudna, że osobiście nie byłem zainteresowany bo wszystko było do przewidzenia. Słabo, naprawdę słabo. Mogliby to zrekompensować liczbą dostępnego ekwipunku…

Wyposażenie

Tutaj byłem naprawdę zawiedziony, oczekiwałem przeogromnej – naprawdę sporej ilości różnego wyposażenia, a przynajmniej kilkunastu rodzajów broni. Niestety otrzymaliśmy tylko 4 (tak 4!), rodzaje broni:

  • pistolet Desert Eagle (posiada nieskończoną amunicję),
  • sztucer powtarzalny,
  • strzelba,
  • kusza,

ss_7ed5c0f91b67f085eaa436f0d2e7d86f33e72b8f.1920x1080Zdziwieni? Ja też, tym bardziej, że jest to gra typu FPS-Arcade (czyli pierwszoosobowa gra przygodowa). Cóż, przynajmniej pomyśleli o amunicji i apteczkach. Amunicja, tak mamy dostępne jej dwa typy – zwykła i specjalna, która cechuje się większą siłą pocisku – czyli po prostu jest ‚mega’ mocna. Jeżeli broń ma zamontowaną lunetę, możemy użyć umiejętności, która pokazuje wszystkie organy wewnętrzne zwierząt, dzięki czemu będziemy mogli powalić zwierzę w miejscu trafiając np. w serce lub mózg. Ta funkcja jest dość charakterystyczna i gości w serii Cabela’s od dłuższego czasu.

 Fauna i Flora

Tak, o tym aspekcie nie można zapomnieć, gdyż jest nieodłączoną wersją gier łowieckich i wędkarskich. Flora – czyli otoczenie, a dokładniej roślinność, nie przykuły specjalnie mojej uwagi, po prostu tam były. Natomiast fauna – tutaj możemy powiedzieć sporo.

  • Liczba gatunków zwierząt jest naprawdę duża, możemy spotkać niedźwiedzie, jelenie, łosie, wilki, tygrysy, pantery, lwy, pumy, lamparty, guźce, krokodyle, bawoły, hipopotamy, antylopy, hieny, nosorożce… i kilka innych.
  • Wygląd zwierząt jak na rok 2012, jest naprawdę dobry. Oczywiście modele nie są doskonałe i kilka rzeczy bym zmienił, to tu, to tam. Ogólnie – jest dobrze.
  • Sztuczna inteligencja? Ha, raczej skrypt. Zachowania zwierząt są do przewidzenia gdyż, drapieżniki – atakują, roślinożercy – uciekają, a guziec czasami się na nas rzuci z szablami. Oczywiście, zachowują się cały czas tak samo. Rzucają się na plecy, skaczą po drzewach czy wyskakują z krzaków. Jednak ich sposób poruszania się i zachowania – pozostawia naprawdę sporo do życzenia gdyż wygląda to jak zwykła marionetka.
  • Zachowanie zwierząt, tak jak napisałem wyżej – jest nienaturalne i sztuczne. Ktoś mi powie – czepiasz się, ale fakty są faktami. Jak na rok 2012 – jest słabo. Zwierzęta ciągle mają te same zachowania, odruchy, odgłosy… aż do przesady, może zbrzydnąć.

Oceniając ogólnikowo – fajnie, że jest różnorodność gatunkowa, ale zwierzęta są po prostu głupie.

Inne

W grze są dostępne czaszki jelenia (chociaż jak dla mnie jest to przerośnięty rogacz), które zbieramy jako przedmioty kolekcjonerskie…i to tyle w tym temacie.

Błędy, bugi i inne uprzykrzenia

Ku memu zdziwieniu gra posiada bardzo niewiele błędów. Podczas całej rozgrywki, męczył mnie tylko jeden, no może dwa. Jednak nie były one na tyle uciążliwe i częste (jeden pojawiał się tylko na pewnym poziomie, gdzie wywalało grę. ) aby przeszkadzały w rozgrywce. Dlatego tutaj byłem zadowolony.

Łowiectwo a Cabela’s® Dangerous Hunts 2013

Nie mam najmniejszych wątpliwości, że ta gra pod prawie żadnym aspektem nie jest podobna do gier łowieckich. Strzelanie zręcznościowe, strzelanie na ilość, Vital X-Ray – czyli widok organów, amunicja specjalna… to jest gra zręcznościowa. Osoby lubiące czuć klimat łowiectwa – powinny ominąć tę grę szerokim łukiem. Jedyna wspólna cecha CDH2013 z łowiectwem to strzelanie do zwierząt. Tutaj podobieństwa się kończą. Gry z serii Cabela’s jednak często właśnie zakrawają o zwykłe strzelanki, aniżeli o gry łowieckie.

Moja opinia, moje zdanie, moje odczucia

Cabela’s® Dangerous Hunts 2013 nie przypadł mi do gustu. Jestem myśliwym od kilku lat i liczyłem, na to, że będę mógł podejmować jakieś decyzje. Niestety, tutaj jesteśmy zmuszeni strzelać do wszystkiego. Myśliwy powinien się wyciszyć, mieć spokoju, a tutaj niestety cały czas biegamy, muzyka przyprawiająca dreszczyk i dźwięk wystrzałów. Krew się leje litrami. Początkowo – fajnie, coś nowego, niewiele potrzebowałem, żeby zmienić zdanie – jednak nie lubię pozostawiać gier bez ich ukończenia. Mogliście śledzić cały przebieg gry na moim kanale (filmy poniżej), i zapewne sami zobaczycie, że gra jest drętwa i nudna.

Nie wystarczy stworzyć gry ze zwierzętami, dodać kilka broni, tragiczną fabułę i sztywne mapy. To miała być gra łowiecka, cały Cabela’s to jest LEGENDA ŁOWIECTWA (może nie w Polsce), ale w Ameryce to jest naprawdę ikona, ikona łowiectwa. Zawiniło Activision i Cauldron – ich wizja gier łowieckich, była za bardzo oparta o pierwszoosobowe strzelanki (fps shooter).

Dlatego, jestem po prostu zniesmaczony tym tytułem.

I to tylko za to, że w grze można rywalizować ze znajomymi, jest duża różnorodność gatunkowa i mała liczba błędów.

2 KOMENTARZE

  1. „Fauna i Flora

    Tak, o tym aspekcie nie można zapomnieć, gdyż jest nieodłączoną wersją gier łowieckich i wędkarskich. Flora – czyli otoczenie, a dokładniej roślinność, nie przykuły specjalnie mojej uwagi, po prostu tam były. Natomiast flora – tutaj możemy powiedzieć sporo.”

    Polecam znaleźć błąd i poprawić 🙂 Pozdro dobra recka